Wysłany: Pon 19 Gru, 2005 16:23
Uważam, że blokowanie budowy obwodnicy dla Augustowa jest poroniony tak samo
jak wszyscy "zieloni", którzy robią wszystko by prace nie ruszyły. Zamieszkaj
buraku jeden z drugim przy trasie gdzie codziennie przejeżdżają tysiące tirów i
wtedy, po pewnym czasie, pogadamy, czy ważniejsze są jakieś pieprzone roślinki i
kumkające żabki czy ludzie. Kretyni!....brak mi więcej słów.
Wysłany: Sro 21 Gru, 2005 21:32
Tylko, że w sprawie obwodnicy było wszystko jak należy. Specjalnie dla
kwiatuszków i zwierzaczków nad doliną Rospudy miał biec most na wysokości 9
metrów. Wszystko wyciszone z przejściami dla zwierzyny. Tereny od rolników
wykupione, plany porobione, kasy wydano mnóstwo. Tragedia.
Wysłany: Sob 04 Lut, 2006 01:27
Pomieszkajcie a zobaczycie. Z pewnością mniej zginie żabek niż ludzi jeżeli
ta obwodnica zostanie zbudowana. Z tych tak zwanych "ekologów" znam człowieka,
któremu zginął na Alejach XX Lecia w Augustowie członek rodziny i zmienił się
poglądy. Nie życzę tego nikomu więcej!
Wysłany: Pią 10 Lut, 2006 11:18
Czy Wy - zwracam się do autorów wyżej zamieszczonych opinii - macie jakieś
pojęcie o dzikiej przyrodzie? Wydaje mi się, że Wasza wiedza na ten temat
ogranicza się do znajomości np. ostu i pokrzywy, (których to nazw gatunkowych
zapewne nie znacie), które to rośliny Wam wyrządziły "krzywdę". A ze zwierząt,
to - domniemywam - znacie te wszystkie "szkaradne" np. płazy i zagrażające Wam
jak np. wilki z bajki "Czerwony Kapturek". I ta wiedza o przyrodzie i wrogie
nastawienie do niej pozostały do dziś, ta wiedza i te doznania najlepiej utkwiły
w Waszej pamięci.
Proponuję więc Wam wybrać się wiosną i latem w dolinę Rospudy albo na spływ
kajakowy Rospudą, by przekonać się , że przyroda jest to wspaniałe dzieło
Boga-Stwórcy. I wówczas zapewne dołączycie się do grona obrońców tego dzieła; po
tej wędrówce po dolinie Rospudy nie pozwolicie na to, by w ogóle jakaś droga
przecinała tę dolinę w żadnym miejscu na całej jej długości.
Alternatywne trasy przecięcia w poprzek dolinę Rospudy drogą szybkiego ruchu, na które wyrażają zgodę
niektóre organizacje ekologiczne, jest to - według mnie - daleko posunięty kompromis. Ja
osobiście nie wyraziłbym zgody na żadną drogę szybkiego ruch przecinającą
Podlasie, którego regionu największym skarbem jest dzika przyroda ( cztery parki
narodowe i więcej parków krajobrazowych), skoro
alternatywą dla drogowego tranzytu towarowego jest transport koleją PKP i
promami bałtyckimi. I nie będzie tyle wypadków drogowych powodowanych
niedostosowaniem szybkości do warunków panujących na drodze, nie będą tak szybko
niszczone drogi i nie będzie niepotrzebnie niszczona przyroda Podlasia,
siedliska przyrodnicze poprzez
wprowadzanie większej fragmentacji ekosystemów, większego hałasu i pokrywania ich betonem i asfaltem. Ta przyroda
jest tak cenna, że chroni je nawet prawo UE. Więc, ci co prawo złamali, wydając
społeczne pieniądze na planowaną drogę szybkiego ruchu, powinni być surowo
ukarani, ukarani zwrotem wydanych pieniędzy.
Tak, Panowie dyskutanci, to kierowcy są winni, że giną ludzie, to ci kierowcy,
którzy łamią prawo drogowe, czego dowodami są wymierzane im kary, a nie
ekolodzy.
Ps. Ja, kilka lat temu wczesną wiosną, jadąc samochodem, w Suchowoli na ostrym
zakręcie wpadłem w poślizg i uszkodziłem sobie pojazd; drogowcy nie wzięli na
siebie odpowiedzialności, ponieważ ja złamałem prawo drogowe - nie dostosowałem
szybkości do warunków panujących na jezdni. Podobne zarzuty - łamanie prawa
drogowego poprzez ignorowanie warunków panujących na drodze ( np.: nierówna
jezdnia, śliska nawierzchnia, zła widoczność) - stawiane są sprawcom wypadków
drogowych. Na drodze nr 8 prawo drogowe też obowiązuje, co wyjaśniam tym, co
usilnie i złośliwie starają się obarczyć winą ekologów za wypadki na wspomnianej
drodze.
To co wyżej napisałem kieruję również i do zdecydowanej większości biorących udział w debacie na temat planowanej drogi szybkiego ruchu, którą to drogą zamierają przeciąć Podlasie panowie drogowcy, a nade wszystko powyższy tekst kieruję do tych uczestników tej debaty, którzy pałają większą miłością do mamony niż przyrody. Debata ta została nagrana, uporządkowana i wyemitowana kilka dni później ( 3 lutego 2006 roku) przez Radio Białystok.
Żródło: http://www.darzbor.v24.pl/viewtopic.php?p=56#56