Goebbelsowski fałsz nad Rospudą
Artykuł jest kłamliwy: NIKT nie jest "przeciw obwodnicy", ani przeciw
"ratowaniu Augustowa".
Wszyscy są ZA. Oba warianty przebiegu obwodnicy mają też "służyć ludziom", tylko
ten nie niszczący doliny Rospudy w jej miejscu najcenniejszym służyłby lepiej i
ludziom i przyrodzie. Spór trwa ponad 10 lat, był wiec czas na poddanie go pod ocenę niezależnemu gronu ekologów-uczonych oraz
na uwzględnienie walorów alternatywnego miejsca przecięcia doliny. Inwestor i
władze jednak były nieustępliwe, same decydując co "najlepsze". Ale dla kogo
"najlepsze"? Podjudzanie mieszkańców przeciw "ekologom" to bardzo modna, ale
jednak... podłość.
WNIOSEK: 10 lat stracono nie z winy "ekologów", lecz w wyniku zaparcia i dyktatu
ze strony zwolenników niezmienionej trasy. Widać ktoś miał interes w tym, by
doprowadzić do sytuacji rzekomo nieodwracalnej i dziś palącej. Wiadomo jednak,
ze najdroższym wariantem jest wariant BŁĘDNY, choćby był ubrany w szaty prawa i
wysokich decyzji.
napisał prof.dr hab. Ludwik Tomialojć, KOP PAN
14:06, 24.07.2006