"Prowadzenie drogi przez bagna jest nadzwyczaj kosztowne, zawsze inwazyjne
dla środowiska i powinno stanowić ostateczność. Jeżeli można zrealizować
projekt alternatywny, który w równym stopniu spełni potrzeby społeczne, nie
ma wątpliwości, że należy tak właśnie postąpić” - mówi Jakiel.
Generalna
Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) chce przeprowadzić przez dolinę
Rospudy drogę na estakadzie. Oznacza to, że w podłoże zostaną wwiercone
pale, a na nich umocowane wielkie przęsła, połączone dylatacjami. Planowana
estakada to element autostrady Via Baltica, łączącej Warszawę z Helsinkami.
"Poddaliśmy analizie przekroje geologiczne w Dolinie Rospudy. Mamy
poważne obawy, że wskutek drgań zewnętrzne warstwy ziemi będą osiadać, a tym
samym osiadać może cała estakada. Co więcej, przewiercenie tych warstw może
spowodować spływanie wód gruntowych do warstw niższych. Oznacza to osuszenie
chronionych bagien” – twierdzi Jakiel.
"Szkoda, że sensowne alternatywy zaczęto zauważać dopiero w 2005 roku.
Wcześniej proponowano utworzenie nasypu, które wymagałoby konstrukcji
wzmacnianej palami, albo wybudowanie arcydrogiego tunelu drążonego tarczami
TBM. Tarcze te wykorzystuje się do drążenia w skałach i używa ich np. przy
budowie metra. Tutaj ich ingerencja mogłaby spowodować naruszenie
zewnętrznych warstw torfu” – mówi inżynier.
"Zastanawiano się nad technologią, zamiast rozważyć prostą zmianę trasy,
która rozwiązałaby problem" – konstatuje z żalem.
"Bez wykazania braku alternatywy nie wolno niczego budować w obszarach
Natura 2000, a w tym właśnie obszarze znajduje się rezerwat Rospudy.
Organizacje ekologiczne nie protestowały przeciwko samej obwodnicy, tylko od
1999 r. domagały się innego jej przebiegu" – przypomina Jakiel.
Jak podkreśla Jakiel, obwodnica Augustowa nie jest jedynym problemem.
Kolejny stanowi obwodnica Suwałk oraz droga łącząca te dwie obwodnice, która
także wchodzi w obszar Natura 2000, wymaga dodatkowych wyburzeń i nakładów
finansowych.
Wariant alternatywny, łączący obwodnice Augustowa i Suwałk, według
wstępnych szacunków Jakiela, byłby od 50 do 80 mln zł tańszy (tj. około 5-8
proc. wartości inwestycji) od wariantu rozpatrywanego przez GDDKiA.
"Drogi wysokiej klasy technicznej, a więc autostrady i drogi ekspresowe
powinny być trasowane jako całkowicie nowe elementy sieci drogowej. Nie
zaleca się modernizacji zwykłych dróg do tych najwyższych klas" – mówi
Jakiel. Wyjaśnia, że taka modernizacja pociąga za sobą dodatkowe koszty.
Wiązą się one z wyburzeniami obiektów w pasie przewidzianym pod poszerzenie
drogi i z likwidacją części skrzyżowań, a co za tym idzie koniecznością
budowy dróg dojazdowych i powiązań terenów po obu stronach drogi. Zdaniem
Jakiela, dotychczasowe założenie modernizacji 8 km drogi pomiędzy
obwodnicami Augustowa i Suwałk praktycznie pomija te koszty.
"Co najważniejsze, wariant alternatywny nie wchodzi w obszary Natura
2000, a więc może być w dużej części dofinansowany z UE" – podkreśla
inżynier.
PAP - Nauka w Polsce, Karolina Olszewska
krx