10 prawd oczywistych o Dolinie Rospudy prof. Simony Kossak
Prof. Simona Kossak
1. NIKT nie protestuje i nigdy nie protestował przeciwko jak najszybszemu
wybudowaniu obwodnicy Augustowa i innych miejscowości. Twierdzenie przeciwne
jest kłamstwem.
2. Przeciwko całkiem zbytecznemu unicestwieniu jednego ze skarbów przyrody
ojczystej protestuje szeroka opinia publiczna, a nie grupka „ekologów z kręgu »GW
«”.
3. Każda inwestycja może być realizowana na wiele sposobów (w wypadku szosy -
lokalizacja jej przebiegu w terenie i technologia wykonania).
4. OBOWIĄZEK "specjalistów od dróg" polega na fachowym opracowaniu takiego
wariantu, który zdaniem NIEZALEŻNYCH specjalistów przyrodników i szerokiego
społeczeństwa jest AKCEPTOWALNY, gdyż NAJMNIEJ SZKODLIWY dla środowiska i daje
NAJWIĘKSZE GWARANCJE dużego dofinansowania przez Unię Europejską. Wariantowości
projektowania uczą na politechnikach. A za rozwiązywanie problemów otrzymuje się
pensje wypłacane z pieniędzy podatników.
5. Taki wariant w przypadku obwodnicy Augustowa jest realny do opracowania i
sprawnego wykonania. I "drogowcy" doskonale o tym wiedzą. Od lat. Jest mało
szkodliwy dla przyrody, grubo tańszy, bo nie wymaga kosztownych estakad i z całą
pewnością kwalifikuje się do ogromnego dofinansowania pieniędzmi UE. Ale być
może psuje nieakceptowaną społecznie koncepcję całej Via Baltica mającej w
zamyśle technokratów zniszczyć kilka parków narodowych i krajobrazowych.
6. W tej sytuacji:
- kto, od lat znając zdanie specjalistów przyrodników o wartości doliny Rospudy
i okolicznych puszcz i siłę protestów,
- kto, znając z autopsji rozmiary nieodwracalnych spustoszeń, jakie każda budowa
autostrady i jej późniejsze funkcjonowanie dokona w krajobrazie, roślinach i
zwierzętach,
- kto świadomie przekreśla i odcina źródła finansowania z UE,
- kto naraża mieszkańców Augustowa na kolejne lata udręki wynikłe z
zawieszania-odwoływania-przywracania-odwoływania decyzji o budowie - w rytmie od
wyborów do wyborów, a potem przestojów wynikłych z braku środków budżetowych i
technicznych trudności w pokonywaniu "bagien" - i wbrew wszystkiemu forsuje
wariant najbardziej szkodliwy dla przyrody i finansów państwa oraz społecznie
nieakceptowalny
ten powinien natychmiast być usunięty ze stanowiska, a do pracy powinny
przystąpić NIK i prokuratura. I starannie prześwietlić całe kilkanaście lat
trwania przygotowań do budowy obwodnicy Augustowa i losy sum już
zmarnotrawionych (żeby była jasność - pochodzących z budżetu, czyli z kieszeni
PODATNIKÓW).
7. Na traktowanie naszej Ziemi Ojczystej jak cudzego przedsiębiorstwa
postawionego w stan likwidacji, gdzie za grosze rozdaje się i marnotrawi całe
dobro, jakie jeszcze jest, na beztroskie niszczenie WŁASNOŚCI PRZYSZŁYCH
POKOLEŃ, czyli urody naturalnego krajobrazu i zasobów przyrody, której obecne
pokolenie Polaków nie jest właścicielem, lecz zaledwie depozytariuszem, którą ma
OBOWIĄZEK przekazać w stanie niepogorszonym dzieciom i wnukom, NIE WYRAŻAJĄ
ZGODY setki tysięcy obywateli naszego kraju, zrzeszonych i niezrzeszonych:
młodzi i starzy, kształceni lepiej lub gorzej, przyrodnicy i inżynierowie,
urzędnicy i studenci, turyści i miłośnicy przyrody.
8. Autostrady (typu Via Baltica) i w konsekwencji obwodnice miast i miasteczek
potrzebne są głównie obcym przewoźnikom, którzy Polskę, nieomal za darmo,
rozjeżdżają swoimi tirami. Jak najszybciej od granicy do granicy. Dla ruchu
osobowego i drobnego transportu wystarczyłaby dobra modernizacja dróg
istniejących.
To w interesie obcych przewoźników działają "likwidatorzy" polskich skarbów
przyrody.
9. Wykonanie autostrad i obwodnic niczego nie załatwi - miliony tirów jadących z
Chin do Portugalii będą niszczyć nasze drogi, a pieniędzy na ich remont nie
będzie. Nieuchronnie rosnąć też będzie liczba śmiertelnych wypadków i katastrof
ekologicznych.
10. To efekt 15 zmarnotrawionych lat. I nic tylko oddłużanie-zadłużanie
wynędzniałej PKP. I zamykanie kolejnych lokalnych linii pasażerskich. Głuchota,
ślepota i niemota dopada polityków, decydentów i technokratów na hasło TIR-y NA
TORY.
W ich interesie nie leży bowiem zmniejszenie liczby śmierci pod kołami pędzących
ciężarówek z obcą rejestracją, zmniejszenie skażenia, zanieczyszczenia i
niszczenia środowiska naturalnego, zmniejszenie wydatków na zachowanie dobrego
stanu szos i dróg szybkiego ruchu. Nie leży też w ich interesie kwitnąca
kondycja finansowa PKP i wygoda pasażerów.
W ich interesie widać leży wspieranie interesów koncernów naftowych oraz lobby
niszczycieli przyrody - budowniczych estakad i nędznych kawałków "autostrad".
Prof. Simona Kossak
Simona Kossak, biolog z wykształcenia, leśnik z zamiłowania i podlaski
autorytet, wspiera akcję "Gazety" przeciwko wybudowaniu obwodnicy Augustowa
przez unikalną dolinę rzeki Rospudy. Pani profesor od 33 lat mieszka w starej
leśniczówce Dziedzinka w ścisłym rezerwacie Puszczy Białowieskiej. Od stycznia
2003 r. kieruje Zakładem Lasów Naturalnych Instytutu Badawczego Leśnictwa. Jej
dorobek to ponad 150 oryginalnych opracowań naukowych i artykułów
popularnonaukowych oraz trzy książki. Hitem kilku regionalnych oddziałów
Polskiego Radia są jej dowcipne gawędy o zwyczajach zwierząt i codziennych
cudach przyrody.
(mb)
26 lipca 2006 r. "Gazeta Wyborcza"